|
To Naprawdę warto przeczytać. Historia
Taniej Ropki |
Opisaliśmy tu
ciekawy przypadek z terenu Pomorza kiedy to BMW E-46 z silnikem
M-47 to jest diesel 2.0 z pompą vp-44 jeżdził sobie przez pewien czas na oleju opałowym. To warto przeczytać i zobaczyć .
Ludzie naprawdę szukają sobie sami problemów. Ten przypadek powinien
być przestrogą dla wszystkich kierowców jeżdżących na taniej
"Ropce" koloru czerwonego . Koszt naprawy systemu na pewno
przekroczy oszczędności z jazdy na OLEJU OPAŁOWYM.
Sprawa zaczęła
się banalnie , właściciel owego BMW pewnego dnia stwierdził iż jego
auto zaczyna przerywać i szarpać , oczywiście początkowo to zignorował
ale potem zaczął wnikliwie przyglądać się temu problemowi. Ponieważ
prowadzi warsztat samochodowy pomyślał że bez problemu usunie usterkę
sam , niestety tak się nie stało. Po konsultacjach z różnymi
mechanikami stwierdzili że może być uszkodzony komputer silnika. Tak
naprawdę tak poważnej usterki nie można było stwierdzić bez
specjalistycznych
testera fabrycznego Modic. Zawezwano więc pomoc , przyjechał więc
elektryk i zaczął od naprawy komputera silnika , po wielkich mękach
"zmęczył komputer " niestety kontrolka którą badał ten
komputer chyba się do tego nie nadawała.
Efektem naprawy było
unieruchomienie silnika na dobre i aby było śmieszniej wskażnik
temperatury na desce rozdzielczej wychylił się na Maximum (wskażnik
sterowany jest ze sterownika silnika ). Tak się
zaczęło szukanie kolejnego problemu Elektryk zaczął naprawiać także
licznik który w kolejności następnej uszkodził ( Licznik przestał
świecić ) .Teraz dopiero powstał problem , ale elektryk stwierdził
jednak że to poważniejsza sprawa i że klient musi się udać do
warsztatu specjalistycznego. Tak więc samochód trafił do nas z nie
zapalającym silnikiem i uszkodzonym licznikiem.
Po podłączeniu Modika do samochodu okazało się że niema
komunikacji z żadnym systemem sterującym , dopiero po rozłączeniu
sterownika silnika i deski rozdzielczej uzyskaliśmy komunikacje z resztą
sterowników , tak więc było jasne że uszkodzony jest ECU diesel i
tablica rozdzielcza a żeby było śmieszniej to moduł świateł był
zalany wodą i także zakłócał pracę szyny diagnostycznej w
nazewnictwie BMW "D-bus". Po ciężkich przeprawach z naprawą
komputera (uszkodzone dwa procesory i kilka elementów biernych a
licznik niestety nie kwalifikował się do naprawy gdyż uszkodzony
został procesor główny i niestety niedostępny . Licznik wymieniono .
Samochód odpalił od "PYKA" i wydawało by się że wszystko
jest już OK. Niestety nie. Po jeżdzie próbnej okazało się że
samochód przerywa i traci moc , więc podłączyliśmy Modica i
okazało się że kąt wtrysku jest poza tolerancją i rozjeżdża się
poza zakres. To właśnie było główna przyczyną występowania
objawu szarpania i przerywania.
Mechanik nie bacząc
na nic zajrzał do filtra paliwa i cóż tam zobaczył ??, widok był
imponujący .Filtr paliwa przecięty na połowę jak Kartofel i paliwo
koloru czerwonego, po wyjęciu dwóch części filtra w popękanej ,
klejonej i nieszczelnej podstawie filtra paliwa stwierdziliśmy znaczną
ilość opiłków metalu , piasku i innych zanieczyszczeń .Tak więc
stało się jasne że pompa na pewno jest w takim samym stanie jak filtr
paliwa . Po zdjęciu sterownika pompy paliwa potwierdziła się diagnoza
, pompa wyglądała tak jak filtr tyle tylko że do tego zardzewiała .
Koszt naprawy całości włącznie z wymianą pompy wtryskowej wyniósł
13.000 Pln . Czy warto było jeżdzić na oleju OPAŁOWYM ?????????
Dariusz Tuchołka
|