Było sobie Volvo...
Podczas tegorocznej wystawy SEMA (Specialty Equipment Manufacturers Association) w Las Vegas Volvo pokazało kilka nowych i niecodziennych dla tej firmy modeli. Są to XC90 PUV, V50 SV oraz S40 Evolve. Moim zdaniem najciekawiej prezentuje sie ten ostatni...
Volvo to firma, która nawet laikom kojarzy się z bezpieczeństwem, solidnością i funkcjonalnością. Produktów tej firmy po prostu nie łączy się z wyścigami czy tuningiem, bo i po coś Pojazdy Volvo mają z założenia służyć do przemiaszczania się z punktu A do B bezpiecznie i z klasą. Z tą opinią najwyraśniej nie zgadzała się firma Evolve.
Kiedy bodajże w połowie 2004 roku świało dzienne ujrzały V70 i S60 z małą literką "R" na karoserii wywołało to niemałe poruszenie. 300 konne auto rodzinneś Gdzie podział się typowy dla szwedów porządek, spokój i wspomniane już wcześniej funkcjonalność oraz bezpieczeństwo. Jednak jakkolwiek w tych modelach była to tylko nutka szaleństwa, tak w przypadku S40 Evolve można posądzać Volvo o pozostawienie zdrowego rozsądku gdzieś w magazynach Ikei.
W podrasowanym S40 zmieniło sie niemal wszystko, począwszy od nadwozia a na zawieszeniu kończąc. Nowy wygląd auta jest bardzo atrakcyjny i w niczym nie przypomina swoich "seryjnych braci". Pojazdu wygląda bardzo agresywnie i wulgarnie. Nawet zaparkowany w podziemnym parkingu sprawia wrażenie, jakby własnie pędził po autostradzie z zawrotnymi prędkościami. Statyczne zderzaki wymieniono na posiadające bardzo sportowy wygląd, przyciemniono tylne lampy, a na masce pojawiły się 2 pokaśnych rozmiarów wloty powietrza. Auto jest polakierowane w kolorze srebrny metalic, za wyjątkiem ciemnobłekitnej maski oraz dachu. Jednak najbardziej uwagę zwracają ogromne, 19-calowe chromowane felgi. Mimo wszystko to nie wspaniały wygląd sprawia, że na myśl o S40 Evolve przyspiesza bicie serca. Są to natomiast rewolucyjne zmiany dokonane pod maską tego auta.
Bazą do modyfikacji jest silnik z modelu T5, czyli rzędowa piątka, o pojemności 2,5 litra i mocy 220 KM. W Evolve postanowiono zamontować dodatkowo większą turbinę i zmodyfikować układ dolotowy. Uzyskany rezultat przerasta najśmielsze oczekiwania.
Kosmiczna moc 425 KM i ogromny moment obrotowy trafiają za pomocą 6-cio biegowej, manualnej skrzyni biegów na wszystkie 4 koła. Jednak jak mawia stare ludowe pożekadło: nie sztuką jest samochód rozpędzić lecz skutecznie zachamować. Firma Evolve zadbała i o to - do ich maszyny trafiły 38mm tarcze hamulcowe współpracujące z 8-tłoczkowymi zaciskami.
Volvo nie podaje na osiągów tego auta ale znając dane techniczne, można chyba z łatwością wyobrazić sobie jak będzie wyglądać jazda tym "potworem".
Szymon Sobolewski



Zdjęcia pochodzą z serwisu www.tuningnews.net.
|